Zdjęcie grupowe
środa, 14 lipca 2010
Dzień szósty
Dzień szósty upłynął nam pod hasłem aktorstwa. Na samym początku po krótkiej rozgrzewce zabraliśmy się za porządki, po czym było pyszne śniadanko i apel. Po apelu wszystkie zuchy zabrały się za robienie masek, które towarzyszą aktorom od zarania dziejów. Każda maska była inna, oryginalna. Gdy były już gotowe postanowiliśmy przygotować scenki o dowolnej tematyce, które mieliśmy nagrywać wieczorem. Następnym etapem dnia był obiadek Po tym jakże przepysznym posiłku, nastąpiła cisza. Po ciszy z racji pogody, upalnej i wysysającej z nas siły poszliśmy nad wodę żeby trochę się zrelaksować. Woda była odświeżająca i poczuliśmy się bardzo rześko po tym wypadzie. Ze świeżymi umysłami dopracowaliśmy scenki, lecz nadal odrobinę kulały. Zuchy wciąż zmieniały koncepcje czy przebieg swojego występu. Tak czas minął nam do kolacji. A po kolacji poszliśmy się prysznicować. Gdy wszyscy byli czyści i pachnący, rozpoczęło się przyznanie nagród za zawody między planetarne. Były medale, były nagrody smakowo-konsumpcyjne. Wszyscy poszli spać zadowoleni.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz